niedziela, 3 lutego 2013

Początek


   Był rok 1850, na dwo­rze pano­wała jesz­cze jasna łuna, a ja jak co wie­czór wybra­łam się na prze­chadzkę po ogro­dach. Cóż mogło być przy­jem­niej­szego niż cie­pła let­nia noc? Nic nie odda uro­ków tego cudow­nego uczu­cia, które aż przy­pra­wiało o dresz­cze. Ja wręcz kocha­łam tę porę, pod­czas któ­rej codzien­nie mogę prze­by­wać wie­czo­rami na świe­żym, rześ­kim powie­trzu.
Scho­dzi­łam wła­śnie z mar­mu­ro­wych scho­dów, gdy go spo­strze­głam. Wyglą­dał niczym nad­ludzka istota w świe­tle pło­ną­cej się latarni. Moje serce nie­mal natych­miast zaczęło przy­śpie­szać na widok naszego nowego słu­żą­cego, a oddech sta­wał się bar­dzo nie­re­gu­larny, płytki i prze­rwany.
Nie mia­łam poję­cia, co mnie do niego przy­cią­gało – może były to jego czarne włosy, które z nie­sa­mo­wi­tym wdzię­kiem opla­tały jego nie­ska­zi­tel­nie gładką twarz, a może to hip­no­ty­zu­jące zie­lone oczy, które teraz bez­czel­nie skie­ro­wał w moją stronę, rzu­ca­jące mi wyzwa­nie „podej­dziesz czy się boisz, że ktoś nas przy­ła­pie?”. Może to coś zupeł­nie innego, o czym nie mia­łam jesz­cze poję­cia, ale w tej chwili nie jest to ważne. Tak po pro­stu chcia­łam się dać ponieść chwili i cho­ciaż raz zro­bić coś prze­ciw woli rodzi­ców. Pra­gnę­łam pozwo­lić mu się do sie­bie zbli­żyć, nie zwa­ża­jąc na kon­se­kwen­cje.
– Jak się nazy­wasz? – Spy­ta­łam pod­cho­dząc bli­żej.
– Joseph Wal­ker. – odpo­wie­dział – Myśla­łem, że o tym wiesz pani.
– Znam star­szą służbę. Ojciec zabra­nia mi roz­ma­wiać z mło­dymi słu­żą­cymi.
– Ach aż tak się boi, że możesz przy­nieść hańbę rodzi­nie. Czy on naprawdę myśli, że jesteś tak głu­pia i nie posłuszna?
– Nie wiem.
Gdy znik­nę­li­śmy za żywo­pło­tem Joseph ujął moją twarz w dło­nie i musnął mnie deli­kat­nie ustami by zaraz potem obda­rzyć mnie głę­bo­kim, namięt­nym poca­łun­kiem.
– Odkąd Cię ujrza­łem zawsze o tym marzy­łem Isa­belle. – Mruk­nął mi do ucha, owie­wa­jąc je swoim cie­płym odde­chem.
– Ja rów­nież. – Wyszep­ta­łam nie­mal bez­gło­śnie dla ludz­kiego ucha, ale on jed­nak to usły­szał, ponie­waż się uśmiech­nął.
– Twoje serce nie­zwy­kle szybko bije jakby zaraz miało wysko­czyć z piersi.
Dosłow­nie osłu­pia­łam po tych sło­wach. Miał racje, moje serce rze­czy­wi­ście nie­mal pró­bo­wało wyrwać się z klatki pier­sio­wej, ale skąd on o tym wie­dział? Prze­cież żaden czło­wiek nie może sły­szeć ludz­kiego serca. A może on nie był czło­wiekiem: ?
Nasze spoj­rze­nia się spo­tkały, a mnie nagle ogar­nął błogi spo­kój i wszyst­kie obawy znik­nęły. Nie wiem, jak to zro­bił i naprawdę mnie to teraz nie obcho­dziło. Chcia­łam tylko trwać w jego ramio­nach i nie przej­mo­wać się resztą świata.

9 komentarzy:

  1. Oj jaka niedobra dziewczynka z niej hehe :D
    Coś czuje, że ulegnie temu mężczyźnie.
    Jak zawsze świetnie, czekam na ciąg dalszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. No prolog przypadł mi do gustu. Mam nadzieje, że to opowiadanie to nie będzie jakieś romansidło, że znajdzie się tam coś fantastycznego;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuć i miłość i fantastykę. To, to, co bardzo lubię:)
    Trochę przeraziła mnie reakcja bohaterki na tego męzczyznę. Jakby była ubezwłasnowolniona, jakby nie mogła mu się oprzeć.
    Mam mieszane uczucia, co do tego mężczyzny i mam nadzieję, że je rozwiejesz, gdy dodasz kolejny rozdział.:)
    Prolog bardzo intrygujący!
    Pozdrawiam!
    [larth-porwana.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  4. Początek jakby to ująć ... niezwykle intrygujący. Mam nadzieję, że nie będzie to zwyczajny romans, bo ogólnie nie lubię romansów. Jednak w tym opowiadaniu jest coś takiego co każe czytać dalej :) Czekam na cd
    Pozdrawiam (w spamie zostawiam adresy do siebie. Będę wdzięczna jeśli chociaż zerkniesz)

    OdpowiedzUsuń
  5. Intrygujący początek! :D Jestem bardzo ciekawa jak potoczy się ta cała historia :) Isabell wydaje mi się młodziutką i niewinną osóbką i jestem więcej niż pewna, że ulegnie Jospeh'owi.

    Czekam na rozdział pierwszy, mam nadzieję, że przynajmniej dwa razy dłuższy niż prolog! :) Musisz zaspokoić naszą ciekawość :)

    Pozdrawiam :)
    [dirty-and-clean]

    OdpowiedzUsuń
  6. Niegrzeczna dziewczynka, uwielbiam takie postacie!
    Zaintrygowałaś mnie, niby tak krótko i prosto, a z drugiej strony wciągnęło mnie dosłownie wszystko! Nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    [trzymaj-mnie.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że zaintrygowałaś mnie tym początkiem. Krótkie, ale bardzo wciągające. :) Mam nadzieję, że szybko się tu wszystko rozwinie. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. :)
    http://opowiadaniebymadziiek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Krótko, zwięźle i na temat, a to najlepiej przyciąga czytelników. Fajny pomysł i mam nadzieję,że rozwinie się też tak samo :-). W zakładce pozostawię Ci mój adres.. wpadnij jeśli będziesz miała czas..

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę, jestem zaintrygowana początkiem! Wskazuje on na to, iż będzie to coś niebanalnego i fascynującego! Jakoś tak czuję, iż to może być romans- historyczny, a do tego paranormal...No, ale nie dałabym za to głowy...Zobaczymy!
    No to do następnego, jakbyś mogła poinformuj mnie jeśli pojawi się rozdział na moim blogu[adres w spamie]. Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy